Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ta Pierwsza, Pierwsza Piosenka...
#21
Heh, ja na poczatku myslalem ze Dire Straits to wokalista Oczko
You do what you want to
You go your own sweet way...
Odpowiedz
#22
Filip!!!!!
Ale rozbujałeś temacik. Fajnie się to czyta. Zawsze interesowało mnie pierwsze spotkania ludzi z DS i MK.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#23
Ja zacząłem dość późno w 2000r (miałem 10 lat)... Od What it is, to nadal według mnie najlepiej napisana i zagrana piosenka na ziemii :wub:
Pamiętam że przez pierwszy tydzień słuchałem tej pioesnki po 40 razy dziennie dopiero potem skapnęłem się ze są tam tez inne ładne np. Silver Town Blues... a po roku dostałem TRPD gdzie na dodatkowym krążku usłyszałem po raz pierwszy Brothers in arms... a dopiero po 2 latach dostałem składankę SOS gdzie się zapoznałem z niesolową twórczością Mistrza.
It's what it is...
Odpowiedz
#24
Cytat:Originally posted by tawnuk@May 10 2005, 02:42 PM
Ja zacząłem dość późno w 2000r (miałem 10 lat)... Od What it is, to nadal według mnie najlepiej napisana i zagrana piosenka na ziemii :wub:
Pamiętam że przez pierwszy tydzień słuchałem tej pioesnki po 40 razy dziennie dopiero potem skapnęłem się ze są tam tez inne ładne np. Silver Town Blues... a po roku dostałem TRPD gdzie na dodatkowym krążku usłyszałem po raz pierwszy Brothers in arms... a dopiero po 2 latach dostałem składankę SOS gdzie się zapoznałem z niesolową twórczością Mistrza.
oooo tawnuk to możemy Cię zapisać do sekcji młodzieżowej naszego Forum Szczęśliwy
Odpowiedz
#25
Private Investigations...

Gdy miałem może 5-6 lat to mama puszczała czasem z kasety ten i inne utwory z Love Over Gold gdy zasypiałem. Też lubiła widocznie.
Do dziś pamiętam to zasypianie z basem, mocnymi uderzeniami klawiszy i bębnami pod koniec "PI"...
Aż się zimno trochę robi ze wspomnień..
I to był chyba początek gdy Dajer Strejcz (jak mawiał kilku-kilkunastoletni HOWARDEK) ulokował się w moim sercu ...
Ale to też tak nie do końca Uśmiech ...
(więcej gdzieś w archiwum pewnie będzie na temat pierwszego spotkania z DS/MK, bo chyba coś podobnego bardzo dawno poruszaliśmy)
beextrahealthynow.com na Facebooku - http://www.facebook.com/knopflerpl

Perkusja jest jedna a pałki są dwie :]

"Drummers have the biggest instruments... Uśmiech"
Odpowiedz
#26
Dzisiaj dzień trudnych pytań na forum. Najpierw ankieta, a teraz ten temat Uśmiech Który kawałek był pierwszy? Nie wiem, ale na pewno to była płyta BiA i lata 80. Pamiętam, że kawałek Brothers In Arms chodził po kilkanaście razy na imprezach z okazji pożegnania podstawówki Duży uśmiech Taki drugi DS - owy wstrząs, to sam początek lat 90. – znalazłam sobie takie fajne mało studio nagrań na ul. Lea. Prowadziło to dwóch facetów, którzy kilka razy polecili mi coś fajnego i później przychodziłam do nich z 3-5 kasetami i mówiłam "proszę mi coś nagrać" Uśmiech I nagrywali - Zeppelinów, Springsteena, Claptona i oczywiście DS. Kiedy pewnego razu dostałam kasetę z Alchemią, po prostu "wyrwała mnie z butów". Wtedy zobaczenie Marka na żywo było nierealnym marzeniem. Piątkowy wieczór w Spodku to dowód na to, że marzenia się spełniają – nawet te nie do końca realne. Czasem tylko trzeba trochę poczekać Wywracanie oczami

PS. No właśnie... studio nagrań – wtedy nawet piractwo miało swój urok Oczko
<span style=\'color:blue\'><span style=\'font-size:8pt;line-height:100%\'>There's so many different worlds
So many differents suns
</span></span>
Odpowiedz
#27
Pamiętam jak w wieku 10-ciu lat zobaczyłem w polskiej tv w audycji "Lista przebojów" czy jakoś tak charakterystyczny teledysk "Money for nothing". Później idąc z ojcem za rękę przez Poznań zauważyłem wiszącą na wystawie Peweksu reklamę magnetowidów Philips-a z Markiem w roli głównej. Tak się zaczęło. Później była kupiona na straganie kaseta "On every street", nagrany z tv na wideo i z radia na dwóch kasetach "Sony" (jedynych zagranicznych jakie miałem) koncert z Bazylei (tak, tak koncert był jednocześnie transmitowany poprzez te dwa media). Wówczas zacząłem też próby z graniem na gitarze utworów Marka, oczywiście od Sultans of swing. Nie było wtedy tabulatur, zrobiłem to ze słuchu, na gitarze klasycznej. Postanowiłem skombinować gitarkę elektryczną, ale że nie było mnie stać na nic ze sklepu zacząłem klecić ją samemu w piwnicznym warsztacie. Oczywiście miała wyglądać jak Strat i być w kolorze czerwonym. Gryf zrobił mi lutnik (jak później go przycisnąłem przyznał się że to był jego pierwszy gryf gitary, bo zazwyczaj naprawia skrzypce...) , dechę wykonał ojciec kolegi z drewna które zostało mu po zrobieniu stopni schodów w domu, a pozostałe części zamawiałem pocztą z firmy Mayones...
there used to be a little school here
where i learned to write my name...
Odpowiedz
#28
widac dziekie BiA zaczeliscie słuchać Marka Knopflera ^_^
Odpowiedz
#29
Gdy byłem mały w telewizji można było zobaczyć teledyski Money For Nothing i Walk Of Life.
Ale tak na poważnie to zacząłem się interesować po kupieniu ścieżki dzwiękowej do Desperado. Six Blade Knife to do dziś mój ulubiony utwór. Uśmiech
Odpowiedz
#30
Nie wiem, czy to była moja pierwsza piosenka - mój brat jest aż o 8 lat starszy i to on mnie edukował muzycznie - możliwe, że słyszałem coś wcześniej, powiedziałbym, że nawet wielce prawdopodobne, ale jeśli chodzi o świadome usłyszenie to chyba było Money For Nothing - teledysk w telewizji. Pamiętam tych dwóch graniastych, trójwymiarowych ludzików i pieska. Uśmiech
Nie muszę chyba mówić, że bardzo mi się spodobało.
Później poznałem jeszcze prawie wszystkie kawałki z płyty Borthers in Arms (bo trzeba przyznać - wszystkie kawałki są bardzo przebojowe i bardzo dobre). Prawdziwe poznawnie Knopflera przyszło chyba dopiero teraz - na koncercie. Do tej pory znałem jedynie BiA, jedną składankę i kilka innych piosenek zasłyszanych przy różnych okazjach. Zdołałem też nauczć się grać na gitarze Money for Nothing, wstęp do BiA i refren do 'Sułtanów' - niewiele wiecej, bo gram nienajlepiej - dopiero 2,5 roku - i bardzo mało ćwicząc (właśnie trwają matury).

Tak więc poznawanie zaczęło się dopiero po tym koncercie. Zobaczymy co przyniesie 'znajomość' z panem Markiem Knopflerem i Dire Straits. Oczko
<span style=\'font-size:8pt;line-height:100%\'>Jestem młody, nie mam nic i mieć nie będę.
Wokół wszyscy na wyścigi się bogacą,
Są i tacy, którym płacą nie wiem za co,
Ale cieszą się szacunkiem i urzędem,
Bo czas możliwości wszelakich ostatnio nam nastał...</span>
Odpowiedz
#31
a i jeszcze jedno w mojej przygodzie z DS i MK. Przez długie lata dla mnie DS=BiA (tak od połowy lat 80-tych), nie miałem wtedy nikogo znajomego z płytami. Pierwsze nagrania na kasety na magnetofonie Kasprzak RB3200 z Trójki z Listy Przebojów. dopiero jakiś kolega mojej starszej siostry, nagrał mi na kasetę (dałem najleopsza jaką miałem z Pewexu, która dostałem na bodajże urodziny) jeszcze z znalogu BiA, potem ktoś mi nagrał z cd (mały konkursik, czy były i ew, jakie różnice między wersją analogową i cd????). i dopiero w w początku lat 90-tych zaczałem kupowac miech w miech wszystkie płyty Mistrza w Empiku...
Odpowiedz
#32
Cytat:Originally posted by kszaq@May 10 2005, 07:19 AM
kiedys danow temu znałem kilka piosenek DS i dziadeł mi puscil Prvate Investigations...
odlot !!!! te "błądzące" gitary na początku utworu
Dla mnie pierwsze wspomnienia o Dire Straits też związane są z dziadkiem. Gdy byłam dzieckiem pracował we Francji i przysyłał do domu różne nagrania. Wiedział, że bardzo je lubię. Ale z tych wszystkich kaset z tamtego okresu najbardziej utkwiła mi jedna piosenka -"Walk Of Life" (wtedy oczywiście nie wiedziałam nawet co to za zespół Duży uśmiech )... Dzięki niej przypominam sobie o nim i mam nadzieję, że tam gdzie teraz jest też tak dobrze grają...
Odpowiedz
#33
Poraz pierwszy zagościło u mnie DS utworkiem: Portobelo Belle i całą zresztą płytą Communique. Wrażenie wielkie i ciarki przy każdy puszczaniu płyty (zreszta wówczas na kasecie). Potem kolejne (wielkie Romeo and Juliet), BiA itd itd... Potem była przerwa, nie wiem czemu, ale jakoś przegapiłem Golden Heart. Tak byłem przygnąbiony długością przerwy po On Every Street, że nie zauważyłe, że Mark rozkręca się.... Ale dotarła do mnie Local Hero i nadzieja powróciła. Od tego czasu na bieżąco śledzę całą twórczość Marka i już nic nie przegapię... Szczęśliwy

A jeszcze przy okazji rzecz, o której już pisałem na Forum. Mój 3-letni synek Michał już od poł roku rozpoczał przygodę z Markiem, którego uwielbia i na okrągło kaze spbie puszczać "Do America" z STP. To jego pierwszy utwór, który chyba zrobił na nim wielkie wrażenie. Poznaje go od pierwszych rifów.

To tyle, na razie... Wywracanie oczami
Sometimes you`re the windshield...
Sometimes you`re the bug...
Odpowiedz
#34
A ja nawet moje pierwsze powazne spotkanie z MK opisałem i cos tam nawet opublikowali w gazecie Język . Było to zamieszczone na Forum. 25 lub 26 grudnia 1992, przypadkiem siegnalem po kasete mojej cioci , z fajna gitarka na okladce , wlozylem do walkmana, polozylem sie wygodnie, naprzeciw choinka w domu moich dziadków, zywa choinka, po godzinie juz wiedzialem co bedzie muzyka mojego zycia Język
A long time ago came a man on a track...
Odpowiedz
#35
A ja swoją przygodę z Markiem zacząłem jak miałem kilka lat. Któs z rodziny puścił kasetę z nagranym koncertem Wembley. Moim pierwszym utworem było więc "sufaełej"("So Far Away"). Od tej pory już często słuchałem tej kasety jak i innych kaset audio DS. Potem miałem chwilę przerwy, przez jakiś czas nie słuchałem Marka Smutny , ale potem wróciłem do tej muzyki i nie żałuję Uśmiech .
All the way down the telegraph road
Odpowiedz
#36
Cytat:Originally posted by kszaq@May 10 2005, 07:13 PM
widac dziekie BiA zaczeliscie słuchać Marka Knopflera ^_^
Tja, a dzisiaj uważam BiA za drugi najgorszy pod względem muzycznym album DS
Odpowiedz
#37
Cytat:Originally posted by dudageo@May 10 2005, 10:38 PM

A jeszcze przy okazji rzecz, o której już pisałem na Forum. Mój 3-letni synek Michał już od poł roku rozpoczał przygodę z Markiem, którego uwielbia i na okrągło kaze spbie puszczać "Do America" z STP. To jego pierwszy utwór, który chyba zrobił na nim wielkie wrażenie. Poznaje go od pierwszych rifów.

To tyle, na razie... Wywracanie oczami
zdecydowanie rockowy chłopak ^_^
Odpowiedz
#38
zdecydowanie private investigations Uśmiech
Odpowiedz
#39
ja pierwszy raz usłyszałem dire straits w chyba 92 / 94 Huh ojciec kupił brother in arms i jak usłyszałem soFARaway to odrazu mi się spodobało i kupiłem sobie wideo on evry night a potem kupiłem sobie on evry street i dire straits , a solowe nagrania zacząłem słuchać gdy zobaczyłem w mtv cannibals ale pierwszą płyte solową kupiłem w 2002 chyba Huh Ragpieker's dream a 6 maja bierzącego roku byłem w spodku :wub: Wywracanie oczami było za...iście B)
Odpowiedz
#40
mój debiut z DS miał miejsce na koncercie w operze w 1988r. Nie nie, na scenie nie grali DS... było to obowiązkowe, szkolne wyjście do opery w celu podrasowania frekwencji. Umówiliśmy się z kumplami-zesłańcami że coby sie nie nudziło każdy weźmie walkmana i jakąś kasetę (pamiętam jak dziś wziąłem Accept (taka metalowa kapela sprzed lat). Jaki to ma związek z tematem? kumpel wziął Alchemy i się wymieniliśmy (do dzisiaj jestem mu wdzięczny że chciał posłuchać Accept'u) jak usłyszałem "Going Home" i "Telegraph Road" już mu kasety nie oddałem...Oczywiście nie mam zielonego pojęcia jak nazywała się opera na której odbyło się to pamiętne spotkanie.

Pozdrawiam Wszystkich
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Słyszeliście tą ścieżkę wokalu?? fakungio 2 1,748 16.07.2010, 21:47
Ostatni post: Piotrec
  czy kojarzy wam sie z czyms ta muzyka ? MARTINEZ 2 2,115 11.10.2008, 12:07
Ostatni post: MARTINEZ
  Pierwsza Gitara Mistrza koobaa 17 4,763 30.04.2007, 12:55
Ostatni post: olaph72
  Piosenka Rollin' On - gdyby sam zaśpiewał fakungio 0 6,336 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:
  Pierwsza Polska Biografia Marka Już Niebawem Na Rynku! Ania_M 0 54,684 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości